Zostałam wysłana na szkolenie do naszej spółki w Danii. Droga na lotnisko była na przemian w śnieżycy, deszczu bądź po kilku minutach na chwilę wychodziło słońce. W samym Berlinie już nie padało, nawet słonko wychodziło na dłużej. Efekty i widoki w powietrzu były czadowe.