w tym roku myślałam, że trasy będą bardziej zatłoczone, ponieważ w tym samym czasie ferie również były w Niemczech, ale górne trasy nie były bardziej zatłoczone niż w zeszłym roku, czasami się ktoś pojawiał, ale nie były to jakieś duże tłumy
na samej górze - 2700 m
w drodze na dół - widoczki rewelka
2300 m
krzesełkiem na górę
poziom 1830 m
w gondolce
widok na Kappl z gondolki
widok na Kappl ze skibusa
widok na "nasz" dom od tyłu
w oczekiwaniu na skibusa - w tym roku nie jeździliśmy samochodami, od początku zdaliśmy się na tubylcze środki transportu
Korki zaczęły się już ok. 160km przed Monachium. Na cb mówili, że korki są aż do granicy austriackiej, na szczęście nie było aż tak źle, czasami dało się szybciej pojechać, ale generalnie nie była to jazda idealna, co jakiś czas trzeba było wlec się tempem żółwia. Całą podróż zajęła nam ponad 11 godzin.