Do Rondy mieliśmy pojechać jeszcze poprzedniego dnia, ale zepsuło się na autko. Zanim przyjechała laweta i inny samochód z wypożyczalni rozpadało się, w Rondzie była ulewa, więc przełożyliśmy Rondę na następny dzień.
Prześlij komentarz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz